
Podczas gdy w ciągu ostatnich trzech lat większość banków zdecydowała się na znaczne ograniczenie przyznawania kredytów inwestorom z Europy Środkowo-Wschodniej, Polska na tle innych krajów była nadal interesującym rynkiem.
Według najnowszego raportu KPMG to właśnie nasz kraj jest najmniej ryzykowny dla banków. Badania wykazały, że inwestorzy w Polsce do tej pory mieli najmniejsze kłopoty ze spłatą swojego zadłużenia, większość inwestycji jest spłacanych wg umów, a tylko 4 proc. umów bankowych jest zagrożonych. To najmniejszy odsetek spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Najgorzej wypada Rumunia (30 proc. zagrożonych umów), Litwa, Łotwa i Estonia, Chorwacja, Bułgaria i Węgry (kilkanaście procent).
Są to dobre perspektywy dla inwestorów, którzy starają się o kredyty pod swoje inwestycje z sektora rynku nieruchomości. To właśnie Polska wraz z Czechami mają być krajami, w których najłatwiej będzie można zdobyć finansowanie. Z pewnością wielu inwestorów zagranicznych zdecyduje się na biznes w naszym kraju właśnie ze względu na przychylność banków.
Niestety należy pamiętać, że pożyczający pieniądze wciąż wymagają od deweloperów pewnych gwarancji. W przypadku biurowców – zazwyczaj wymagają podpisania 50 proc. tzw. pre-lease'ów z potencjalnymi najemcami. Takim przykładem są warszawskie inwestycje, które mogą poszczycić się dobrymi wynikami w początkowej fazie realizacji projektu; m.in. Libra Business Centre jest już wynajęta w 80% za sprawą dwóch najemców - Wydawnictwa Naukowego PWN oraz spółki Infovide-Matrix; oraz Poleczki Business Park - ponad 80% pierwszej fazy powierzchni biurowej zostało wynajęte. Co więcej, pod koniec ubiegłego roku miała tam właśnie miejsce największa transakcja w Polsce – za naszym pośrednictwem Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa podpisała umowę na wynajem 16,5 tys. m kw. powierzchni biurowej w największym parku biznesowym w Europie Środkowo-Wschodniej. Były to oczywiście umowy pre-lease.
Natomiast w sektorze mieszkaniowym zazwyczaj inwestor musi wykazać od 15 do 40 proc. podpisanych umów przedsprzedażowych. Konkluzja z tego taka, że przede wszystkim inwestycje ciekawe i odpowiadające zapotrzebowaniu rynkowemu będą miały szanse realizacji, bo tylko projekty wyjątkowe mogą spełnić te wszystkie surowe wymogi bankowe.
Według najnowszego raportu KPMG to właśnie nasz kraj jest najmniej ryzykowny dla banków. Badania wykazały, że inwestorzy w Polsce do tej pory mieli najmniejsze kłopoty ze spłatą swojego zadłużenia, większość inwestycji jest spłacanych wg umów, a tylko 4 proc. umów bankowych jest zagrożonych. To najmniejszy odsetek spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Najgorzej wypada Rumunia (30 proc. zagrożonych umów), Litwa, Łotwa i Estonia, Chorwacja, Bułgaria i Węgry (kilkanaście procent).
Są to dobre perspektywy dla inwestorów, którzy starają się o kredyty pod swoje inwestycje z sektora rynku nieruchomości. To właśnie Polska wraz z Czechami mają być krajami, w których najłatwiej będzie można zdobyć finansowanie. Z pewnością wielu inwestorów zagranicznych zdecyduje się na biznes w naszym kraju właśnie ze względu na przychylność banków.
Niestety należy pamiętać, że pożyczający pieniądze wciąż wymagają od deweloperów pewnych gwarancji. W przypadku biurowców – zazwyczaj wymagają podpisania 50 proc. tzw. pre-lease'ów z potencjalnymi najemcami. Takim przykładem są warszawskie inwestycje, które mogą poszczycić się dobrymi wynikami w początkowej fazie realizacji projektu; m.in. Libra Business Centre jest już wynajęta w 80% za sprawą dwóch najemców - Wydawnictwa Naukowego PWN oraz spółki Infovide-Matrix; oraz Poleczki Business Park - ponad 80% pierwszej fazy powierzchni biurowej zostało wynajęte. Co więcej, pod koniec ubiegłego roku miała tam właśnie miejsce największa transakcja w Polsce – za naszym pośrednictwem Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa podpisała umowę na wynajem 16,5 tys. m kw. powierzchni biurowej w największym parku biznesowym w Europie Środkowo-Wschodniej. Były to oczywiście umowy pre-lease.
Natomiast w sektorze mieszkaniowym zazwyczaj inwestor musi wykazać od 15 do 40 proc. podpisanych umów przedsprzedażowych. Konkluzja z tego taka, że przede wszystkim inwestycje ciekawe i odpowiadające zapotrzebowaniu rynkowemu będą miały szanse realizacji, bo tylko projekty wyjątkowe mogą spełnić te wszystkie surowe wymogi bankowe.







